Przypadek Lady Nony

Autorka artykułu: Joanna Burakowska (na podstawie książki Historia parapsychologii)



Przedruk z miesięcznika „Nieznany Świat” nr 12 z 2007 roku.


----------------------------------------------


Brytyjskie Towarzystwo Badań Parapsychicznych posiada w swych archiwach opis jednego z najsłynniejszych i najlepiej zbadanych przypadków ksenoglozji. Chodzi o paranormalny fenomen polegający na tym, że medium, prawie zawsze pozostające w tym momencie w transie, mówi lub pisze w nieznanych sobie językach. Zjawisko to często manifestuje się wówczas, gdy za pośrednictwem extrasensa objawia się osoba już nieżyjąca.


Historia, o jakiej mowa w tej publikacji, po raz pierwszy została zaprezentowana przez Frederica H. Wooda – angielskiego muzyka i muzykologa, a także badacza interesującego się zjawiskami mediumicznymi. W swoich badaniach oparł się on na pracach słynnego egiptologa, profesora A. J. Hulme'a z uniwersytetu w Oksfordzie. Podczas seansów, w których Wood brał udział, otrzymano bardzo wiele przekazów w języku staroegipskim. Zostały one zapisane fonetycznie, a następnie przetłumaczone na angielski. Efektem wspomnianych sesji było też odtworzenie egipskich hieroglifów oraz wiadomości odnoszące się do różnych aspektów życia w starożytnym imperium faraonów.



Papirus Ani. Ani był królewskim skrybą (pisarzem) na usługach możnych w mieście, a jednocześnie funkcjonariuszem obliczającym przychody i zarządcą spichlerzy zbożowych w Abido. Jego żona Thutu nosiła tytuł Damy Ammona Ra, co oznaczało, że była kapłanką śpiewającą i grającą na różnych instrumentach w czasie celebracji obrzędów. Tutaj w prawej ręce trzyma sakralny instrument „sistro”, a w lewej naszyjnik z amuletem „menat” (przyciągający łaskę bogów). Na malowidle Ani i jego żona Thutu adorują wschodzące słońce.


Egipski skryba -Muzeum w Kairze


Papirus Hunefera. Hunefer z żoną Nashą (która tak jak Thutu była kapłanką i używała instrumentu „sistro”) adorują boga Thota trzymającego emblematy życia. Thot był skrybą bogów; to od niego pochodziła wszelka wiedza i nauki. Był też panem sztuki magii i bogiem księżyca. Pionowa linia hieroglifów „omawia” tytuły Hunefera i jest szczególnie interesująca, gdyż dzięki niej ustalono datę tego papirusu. Okazało się, że zwój należy do Seti I, którego panowanie rozpoczęło się w 1370 roku p. n. e. Tekst papirusu przedstawia hymn modlitewny do Ozyrysa i przemówienie Thota. Warto przy okazji odnotować, że papirus Ani ma 24 m długości i jest największym znanym nam dziełem tebańskim. Natomiast papirus Hunefera liczy 5,5 m długości. Administratorzy British Museum wykupili zwoje papirusu Hunefera oraz Ani i Anhai od handlarzy egipskich w 1852 i 1888 roku.


Papirus Hunefera będącego strażnikiem w pałacu Seti I, a także nadzorcą skrybów i bydła. Na malowidle Kot, będący symbolem Ra (wielkiego boga – Słońce z Heliopolis), obcina głowę Węża Ciemności Apopi. Hunefer identyfikuje się z Kotem przyznając sobie zwycięstwo odniesione nad wrogami boga słońca.


W październiku 1928 roku Wood poznał pewną dystyngowaną i wykształconą pannę, która rok wcześniej, mimo iż nie zajmowała się ani spirytyzmem, ani kwestiami mediumicznymi, zaczęła przejawiać fenomen automatycznego pisma.


Gdy kobieta ta, której przybrane imię brzmi Rosemary, dowiedziała się, że Wood legitymuje się dobrą znajomością zjawisk mediumicznych, których badaniu poświęcił ostatnich 13 lat życia (po przedwczesnej śmierci syna w 1915 roku), zapragnęła dotrzeć do sedna fenomenologii zjawiska, wobec którego odczuwała pewną awersję i chciała się od niego wyzwolić.


Regularne seanse z Woodem doprowadziły do spektakularnego rozkwitu zdolności drzemiących w Rosemary. Oprócz automatycznego pisma za jej pośrednictwem zaczęły manifestować się także inne paranormalne fenomeny – m. in. jasnowidzenie i jasnosłyszenie. Pojawiały się one u medium zawsze w stanie lekkiego transu. U kobiety wystąpiło również zjawisko zmiany osobowości i tzw. travelling clairvoyance, czyli psychicznych wycieczek albo rozdwojenia osobowości. Generalnie chodzi tu – dopowiedzmy – o przykłady jasnowidzenia lub przepowiadania przyszłości związane z rodzajem bilokacji, pozwalającym tego rodzaju osobom wchodzić w kontakt z rzeczywistością odległą w czasie lub przestrzeni.


Pierwszą postacią, jaka pojawiła się podczas seansu, była Muriel, która twierdziła, że przybywa, aby przygotować grunt dla nowej osobowości, mającej przekazać bardzo ważne informacje i charakteryzującej się wysokim stopniem duchowości.


W październiku 1928 roku za pośrednictwem Muriel zamanifestowała się inna osobowość, która przedstawiła się jako Lady Nona (z angielskiego Pani Nikt). Utrzymywała, że jest egipską księżniczką pochodzenia babilońskiego (córką króla Babilonii) o imieniu Telika Ventiu. Z jej słów wynikało,że wydano ją za mąż za faraona, ale ponieważ spotkała się z wrogością kapłanów (poparła nową religię), została utopiona w Nilu razem ze swoją damą dworu o imieniu Vola. Stało się to możliwe, gdyż jej mąż – stary i schorowany władca – był zabawką w rękach potężnej kasty kapłanów Amona-Ra.


fantastyczną opowieść początkowo traktowano jako sui generis mentalną sublimację. Później jednak, w trakcie następnych seansów, była ona rozbudowywana i uzupełniana przez Telikę, podającą liczne opisy odnoszące się do życia i zwyczajów panujących na egipskim dworze w jej czasach, cywilnych i wojskowych poczynań faraona będącego jej mężem, aż po techniki mumifikacji i problemy związane z religią oraz mitami. Opisy te, o których ani Wood, ani Rosemary niczego nie wiedzieli, po ich dokładnym sprawdzeniu w starożytnych dokumentach przechowywanych w British Museum, okazały się wiarygodne. Z materiałów tych jasno wynikało, że faraon określany przez Telikę jako jej mąż, to nie kto inny, jak Amenhotep III (nazywany też Amenhophisem III), z XVIII dynastii (1406 – 1370 p. n. e.), ojciec słynnego Amenhophisa IV lub Echnatona czy Akhenatona, faraona-heretyka, który starał się wprowadzić w Egipcie religię monoteistyczną w miejsce obowiązującego politeistycznego kultu (chodziło o zastąpienie Amona-Ra Atonem lub Słońcem jako jedynym bogiem).


Pierwsza żona Amenhotepa – mówimy tym razem o faktach historycznych – miała na imię Tiy. Poślubił on również, zgodnie z obowiązującymi zwyczajami, inne jeszcze księżniczki pochodzące z leżących w pobliżu królestw. Wśród nich znajdowała się siostra króla Babilonii o imieniu Kadasman Bel. Potwierdzenie tego faktu znajduje się w odnalezionym w Tell el-Amarna liście Amenhotepa III, w którym pisze o śmierci siostry władcy Babilonii i wyraża życzenie poślubienia córki króla.


Podczas następnych seansów Lady Nona przekazała kolejne szczegóły odnoszące się do królowej Tiy i syna faraona (który stanie się później Amenhophisem IV). Wszystko to mogłoby zostać w jakiś sposób wytłumaczone za pomocą mniej lub bardziej prawdopodobnych hipotez, gdyby nie pojawiły się nowe fakty, które przydały całej sprawie zupełnie nowych rumieńców.


Aż do tego momentu byt używający imienia Telika Ventiu przekazywał medium wiadomości po angielsku. Jednak pewnego dnia Rosemary zaczęła słyszeć słowa w nieznanym sobie języku. W transkrypcji fonetycznej sporządzonej przez Wooda brzmiały one mniej więcej tak: Ah-yita-zhula. Zdanie to badacz przekazał profesorowi A.J. Howardowi Hulme'owi z Brighton, który był autorem podręcznika gramatyki i słownika języka staroegipskiego. Po przetłumaczeniu brzmiało ono następująco: Pozdrowienia dla ciebie wreszcie!. Dodajmy, że byt zaaprobował tłumaczenie, składając pod nim swój podpis.


Kilka dni później Lady Nona przekazała inne przesłanie, krórego fonetyczny zapis brzmiał: Aw-pe-yah-i-a-tah, prosząc, aby doręczono go Hulme'owi. Poprzez kuriera przesłał on tłumaczenie, które brzmiało: Wkrótce otworzę się przed tobą.


Po tych dwóch przykładach nastąpiła cała seria eksperymentów, które doprowadziły do zarejestrowania ponad 2000 zdań, napisanych w języku staroegipskim i przetłumaczonych na angielski przez Hulme'a oraz Wooda, który od tego momentu poświęcił się nauce starożytnego egipskiego, aby móc stawić czoła atakom nastawionych sceptycznie badaczy.


Zdania te nie stanowiły oderwanych stwierdzeń, lecz zbiór intrygujących konwersacji na sensowne i spójne tematy, odnoszące się do sytuacji bieżącej. Tym samym wysuwana przez wielu hipoteza, że wszystko to stanowiło rezultat kontaktu telepatycznego podświadomości medium z umysłami Hulme'a czy Wooda, ostatecznie upadła. Obaj badacze nie planowali bowiem, jakie tematy zostaną poruszone, tak więc medium nie mogło wcześniej ich przygotować.


Eksperymenty zaowocowały również innym znaczącym rezultatem. Początkowo Hulme utrzymywał kontakt z Woodem powodowany ciekawością i chęcią obserwowania niesamowitego fenomenu. Jednakowoż w miarę upływu czasu okazało się, że różne wątpliwości dotyczące interpretacji i odszyfrowywania tekstów związane z jego osobistymi badaniami, interpretacją hieroglifów i odtwarzaną wymową w języku staroegipskim nieoczekiwanie znajdowały swe rozwiązanie. Np. dźwięk samogłosek, których w języku egipskim brakuje i które były przez badaczy arbitralnie dorzucane, duchowy byt potwierdzał lub modyfikował w trakcie trwania eksperymentów.


W listopadzie 1931 roku Hulme przesłał Woodowi zdanie, które przygotował dla Nony. Chodziło o pozdrowienie, na które przyszła odpowiedź nie współgrająca jednak z sensem przekazanej myśli. Sprawdzając swoje zdanie, Hulme stwierdził, że popełnił błąd, gdyż użył czasownika nuzh w sensie nie odpowiadającym czynności pozdrawiania, bowiem czasownik ten zazwyczaj wyraża czynność chronienia. Odpowiedź odnosiła się do tego drugiego znaczenia i brzmiała: Jesteśmy chronieni, co sprawiło, że z większą pewnością odrzucono hipotezę o kontakcie telepatycznym pomiędzy bytem (psychiką medium) a badaczem.


Eksperymenty Hulme'a i Wooda z Rosemary trwały wiele lat, a ich kulminacją stało się nagranie dwóch płyt winylowych. Na jednej znalazło się 35 zdań, a na drugiej, która powstała dwa lata później (w 1938 roku) 87 zdań w języku staroegipskim. Nagrania zostały dokonane pod auspicjami International Institute for Psichical Research w Londynie i w wyniku wyraźnej sugestii amerykańskiego parapsychologa i psychoanalityka Nandora Fodora, ucznia Carla Gustava Junga. Wśród zdań uwiecznionych na pierwszej płycie znajduje się jedno, w którym byt skarży się na przykrość, jaką odczuwa wskutek hałasu spowodowanego ulicznym ruchem.


Hulme i Wood przygotowali długi opis badań dotyczących tego przypadku, szeroko omawiając eksperymenty przeprowadzone z Rosemary, właśnie ze względu na wyjątkowość i szczególny charakter zaobserwowanych przez nich fenomenów. Obu badaczy zadziwiała zwłaszcza szybkość z jaką byt przemawiał w starożytnym, wymarłym języku. Wyglądało to tak, jakby był to język czy dialekt, którym posługiwał się on na co dzień. Hulme wspomina przy tym, że aby przygotować dwanaście pytań, jakie miały zostać przedstawione bytowi, musiał na ten cel poświęcić przeszło dwanaście godzin. Natomiast byt odpowiedział na nie w półtorej godziny posługując się sześćdziesięcioma sześcioma zdaniami, które były pięciokrotnie dłuższe niż pytania.


W oparciu o dokładne zbadanie przekazanych mu przesłań i używanie pewnych terminów i wyrażeń profesor Hulme mógł już bez cienia wątpliwości stwierdzić, że byt, z jakim się komunikowano, odpowiadał osobie żyjącej w czasach XVIII dynastii, do której należał faraon Amenhophis IV. Innymi słowy, według naukowca, zdania te nie zawierały terminów lub określeń, które weszły do języka egipskiego po tym okresie.


Podsumowując całą historię, można by pokusić się o następujące refleksje. Po pierwsze osobowość mediumiczna Lady Nony (czyli Teliki Ventiu) wydawała się niezależna zarówno od Rosemary, jak od Wooda i Hulme'a, którzy z nią eksperymentowali. Po drugie, przekazała ona przekonywujące i oparte na dowodach twierdzenia, że żyła w starożytnym Egipcie, używając poprawnie języka, samogłosek oraz stosując odpowiednią wymowę. Na temat dwóch ostatnich elementów nikt dotychczas nic nie wiedział. Wreszcie Lady Nona dostarczyła bogatych informacji dotyczących różnych aspektów realioznawczych życia w swojej epoce. Chodziło – dodajmy – o okoliczności potwierdzone, albo do końca nie wykluczone przez dokumenty, również te odnalezione znacznie później.


Przypadek Lady Nony jest bardzo interesujący i nie da się go wyjaśnić za pomocą rutynowych metod ocennych. Oprócz hipotez spirytystycznych można również rozpatrywać go w kontekście koncepcji reinkarnacji pewnych osobowości po śmierci ciała fizycznego.


--------------------------------------------------------------



Powrót do strony tytułowej


Powrót do listy artykułów