Przejście Izraelitów przez Jordan

Autor tekstu: Zbigniew Chorąży



Tuż przed swoją śmiercią Mojżesz przekazał przywództwo nad Izraelitami Jozuemu, synowi Nuna z rodu Efraimitów. Jozue sprawował swoją władzę 25 lat według Kroniki Samarytańskiej lub 28 lat według tradycji rabinistycznej. Natomiast według chronologii Świadków Jehowy ten okres został określony na 23 lata od roku 1473 do 1450 p.n.e.

W rozdziale drugim Księgi Jozuego opisana jest historia dwóch szpiegów izraelskich i nierządnicy Rachab z Jerycha. Izraelici obiecali jej i jej rodzinie zachowanie życia w zamian za pomoc w ich szpiegowskiej misji. Rachab zdradziła swój naród pomagając szpiegom nie dlatego, że uznała wyższość boga Izraelitów, ale zwyczajnie z obawy o życie. Z takiego powodu znalazłoby się dużo więcej ludzi chętnych zmienić swoją religię. Bóg Jahwe poprzez Mojżesza i Jozuego nakazał bezlitosne uśmiercanie Kananejczyków (Pwt 7/2, 20/16, Joz 20/21). W czasach współczesnych ten Jahwe jako jedyny Bóg Najwyższy postrzegany jest jako uosobienie Miłości. A taki Bóg nie mógłby nakazywać uśmiercania ludzi. W końcu wiara chrześcijańska w Dekalogu Mojżeszowym nakazuje „nie zabijaj”. A to staje się niezaprzeczalnym dowodem, że Pismo Święte w Księgach Mojżeszowych zostało sfałszowane przez autorów i redaktorów tegoż Pisma. Nakaz zabijania przypisano bezpodstawnie Bogu Najwyższemu. Pismo Święte z tego powodu nie może być świętym. Religia katolicka do dzisiaj nie poradziła sobie z tym problemem i wygląda na to, że nawet nie ma takiego zamiaru. Konsekwencją tego katolicyzm stał się religią fałszywą przez cały czas swojej historii.

W rozdziale trzecim i czwartym czytamy o „cudownym” osuszeniu wód Jordanu, aby Izraelici mogli przejść z jednego brzegu na drugi. Spotykamy tu jednak wiele zagadek. W Joz 3/4 jest dziwna informacja o nakazie Jozuego, aby zachować odległość około jednego kilometra pomiędzy Skrzynią Przymierza a ludem po to, aby wiedzieli jaką drogą mają iść. A gdyby ta odległość była mniejsza, czy wówczas już by nie wiedzieli? Autorzy lub redaktorzy ukryli prawdziwe przyczyny i nie wiadomo z jakiego powodu. Zapewne chodziło o zachowanie nadzwyczajnych środków ostrożności przed groźbą porażenia elektrycznego. W przypadku, gdyby Arka Przymierza niechcący znalazła się w wodzie, prąd elektryczny z jej aparatury mógłby zabić Izraelitów będących w wodzie i niezabezpieczonych przed porażeniem. Dlatego Izraelici mogli wejść do rzeki tysiąc metrów za Arką, gdyż była już ona wtedy na drugim brzegu. Ten fakt staje się też dowodem, że nie było żadnego cudu osuszania wód Jordanu. Izraelici szli po wodzie sięgającej im do kolan. O cudzie mówić też trudno dlatego, że już w czasach Jakuba to miejsce na Jordanie było używanym brodem. Z Rdz 33/17 - 18 jasno wynika, że Jakub z rodziną i z dobytkiem bez kłopotów przekroczył Jordan, aby wejść do Kanaanu właśnie w tym miejscu. Ten bród został też wspomniany później w czasach sędziów (Sdz 7/24) pod nazwą Bet-Bara lub Beta-Bara. Według 2 Sm 19/15 - 40 tym brodem Izraelici przeprawiali króla Dawida. A wreszcie w czasach Jezusa ten bród wspomniany jest w J 1/28 jako Beta-Bara (BW, BG). Obok tego brodu chrzcił Jan Chrzciciel. Natomiast nie byłoby dziwne, gdyby Jozue widząc, że o tej porze roku bród jest zbyt głęboki, nakazał Izraelitom pokryć go dodatkową ilością uzbieranych w okolicy kamieni. W ten sposób wody Jordanu mogły sięgać przechodzącym tylko do kolan. O takiej akcji może świadczyć Joz 4/9:


„Dwanaście kamieni położył również Jozue na środku Jordanu na miejscu, na którym stały nogi kapłanów niosących Arkę Przymierza. Są one tam do dnia dzisiejszego.”


Co prawda według Joz 4/3 Jozue polecił coś przeciwnego:


„Podnieście stąd, ze środka Jordanu, z miejsca, gdzie stały nogi kapłanów, dwanaście kamieni, przenieście je ze sobą i połóżcie w miejscu, gdzie rozłożycie się obozem, aby spędzić noc.”


Pierwsza informacja należy do źródła J, natomiast druga do źródła E. Można jednak uznać, że jest to sprzeczność pozorna. Pierwsza informacja jest dowodem podwyższenia brodu kamieniami mniejszymi. Druga jest dowodem przeniesienia przez Jordan dwunastu kamieni dużych i dostarczenia ich do Gilgal. Tu zostały postawione jako pomniki (Joz 4/20 - źródło E). Jozue kazał je postawić, gdyż nie były jeszcze znane „boże” zakazy z Pwt 16/22 i Kpł 26/1.

W Joz 4/13 czytamy:


„Około czterdziestu tysięcy wojowników uzbrojonych przeszło przed obliczem Jahwe, by walczyć na stepach Jerycha.”


Flawiusz w DDI 5/4 podaje, że tych wojowników było pięćdziesiąt tysięcy. Swoją wiedzę znów oparł na Septuagincie. Informacja autora Księgi Jozuego, poparta opinią Flawiusza jest piątym już dowodem biblijnym, że liczba Izraelitów w spisach na Synaju i w Zajordaniu została dziesięciokrotnie zawyżona. Ponieważ w rzeczywistości na polach moabskich spisano łącznie 61 323 Izraelitów i Lewitów, natomiast Rubenici, Gadyci i połowa Manassesa w Zajordaniu stanowili 11 558 wojowników, to można sądzić, że Flawiusz miał rację mówiąc o 50 tysiącach. Ale z jego opinii wynika też, że wojownicy z Zajordania pozostali tam dla ochrony zajętych ziem. Do Kanaanu poszli tylko ich najmłodsi wojownicy, nieobarczeni rodzinami. Taki wniosek w całości potwierdza Joz 22/8, w którym Jozue po dokonanym podboju Kanaanu mówi do tych młodych wojowników:


„Wracajcie do waszych namiotów z wielkimi bogactwami, z mnóstwem bydła, zaopatrzeni w srebro, złoto, brąz, żelazo i odzież w wielkiej ilości; podzielcie się więc z braćmi waszymi łupem po waszych wrogach.”


Czy brak dziesięciu tysięcy wojowników z Zajordania mógł wpłynąć ujemnie na siłę wojskową Izraelitów w podboju Kanaanu? Na pewno nie. Do walki z miastem Aj wyruszyło tylko trzy tysiące wojowników (Joz 7/4). Tę wojnę Izraelici przegrali. W drugiej wyprawie na Aj wzięło udział już trzydzieści tysięcy, podczas gdy mieszkańców Aj było tylko dwanaście tysięcy (Joz 8/25).

Jozue po przekroczeniu Jordanu, na wzgórzu Aralot, zarządził obrzezanie wszystkich Izraelitów urodzonych po wyjściu z Egiptu (Joz 5/2 - 9). Zarządzenie to było o tyle dziwne, że potomkowie Jakuba w Kanaanie a potem w Egipcie nie kultywowali obyczaju obrzezania. Mojżesz wpajając Izraelitom nową religię, ani słowem nie wspominał o obowiązku obrzezania ani też nigdy go nie nakazał. Nie ma zatem żadnej pewności, że Izraelici poddali się obrzezaniu w czasach Jozuego. Równie dobrze może to być informacja późniejszych redaktorów z czasów po niewoli babilońskiej w nawiązaniu do nakazu z Kpł 12/3: „Ósmego dnia obrzezany zostanie jego napletek.” Jest oczywiste, że Jozue nie znał jeszcze tego nakazu.

W Joz 5/12 czytamy:


„Manna ustała następnego dnia, gdy zaczęli jeść plon tej ziemi.”

Stało się to w Gilgal, w pierwszym dniu po święcie Paschy, po czterdziestu latach od wyjścia z Egiptu. Trudno jednak przyjąć to za prawdę. Kiedy Izraelici byli jeszcze w Kadesz-Barnea i zamierzali wyruszyć do Zajordania, Mojżesz powiedział (Pwt 2/6):


„Pokarm do jedzenia kupujcie od nich (od Edomitów – przyp. Aut.) za pieniądze! Nawet wodę do picia nabywajcie od nich za pieniądze!”

Biblia nie określa dokładnie czasu wyjścia z Kadesz-Barnea. Ale jedno jest bezsporne. Na początku siódmego miesiąca 1259 roku p.n.e. Izraelici pokonali Sichona i zajęli jego tereny w Zajordaniu. Mieli wówczas żywność zdobytą i już wtedy nie musieli jeść manny. Było to dokładnie sześć miesięcy przed Paschą w Gilgal.







Użyte w artykule skróty:


DDI

Flawiusz Dawne Dzieje Izraela


BG

Biblia Gdańska


BW

Biblia Warszawska


J

Źródło jahwistyczne, Jahwista


E

Źródło elohistyczne, Elohista



Zbigniew Chorąży, wrzesień 2006


Powrót do strony tytułowej


Powrót do listy artykułów