Synowie Izaaka

Autor tekstu: Zbigniew Chorąży



Ezaw w wieku 40 lat miał już dwie żony, natomiast Jakub żadnej. Gdy mieli po 47/77 lat, ich ojciec miał lat 72/137 i był rzekomo ociemniały. Czując zbliżającą się śmierć (zmarł dopiero po dalszych 43 latach), postanowił udzielić synom błogosławieństwa. Mimo, że Ezaw i Jakub byli bliźniakami, to Ezaw wyszedł pierwszy na świat. Był więc pierworodnym i stał się ulubieńcem ojca. Jakub zaś był najukochańszym synem Rebeki. Przy jej pomocy oszukał ojca i przyszedł po błogosławieństwo dla pierworodnego udając Ezawa. Pomysł tej intrygi był w gruncie rzeczy bardzo naiwny. Błogosławieństwo było przecież imienne. Izaak wypowiadał je pod adresem Ezawa i mało istotne było, kto je w tym momencie fizycznie słyszał. I rzeczywiście biblijne relacje o przyszłości wskazują wyraźnie, że potomkowie Ezawa wiedli życie lepsze i spokojniejsze niż Izraelici. Najbardziej jednak jest prawdopodobne, że historia Ezawa i Jakuba podana w Biblii przez źródło J uległa zafałszowaniu. Wydaje się, że skoro Ezaw sprzedał Jakubowi swoje pierworództwo, to sprawiedliwe było uzyskać błogosławieństwo dla pierworodnego, czyli Jakuba, bez oszukiwania. Tymczasem Jakub z matką Rebeką oszukali Izaaka, a Bóg Izaaka to oszustwo uznał. Dowodem tego jest wypowiedź w Ml 2 - 3:


„Czyż Ezaw nie był bratem Jakuba? - wyrocznia Jahwe – A Ja (jednak) umiłowałem Jakuba. Ezawa zaś miałem w nienawiści.”

Oszukany Ezaw postanowił się zemścić i zabić brata. Według Rdz 27/41 należącego do źródła J, Izaak już nieżył i po upływie dni żałoby Jakubowi groziło wielkie niebezpieczeństwo. Rebeka wiedząc o tym, postanowiła wysłać Jakuba do swego brata Labana, do Charanu. Zatem zdziwienie w nas budzi treść Rdz 27/46 i 28/1 - 5, z których wynika, że Izaak żyje i ma się nawet dobrze. Otóż te wersety należą do źródła P. Żydowscy redaktorzy niezbyt dobrze połączyli ze sobą treści źródeł J , E i P , wskutek czego spotykamy w Biblii absurdalne sytuacje.

Jakub nie przejął od ojca jego bogobojności. O bogu wyrażał się dość zuchwale i obcesowo. W Rdz 28/20 - 22 (źródło E + J) zaczął nawet stawiać bogu określone warunki. W drodze do Charanu Jakub miał sen. We śnie ukazał mu się bóg Jahwe, gdyż relacjonuje to źródło J (Rdz 28/10 - 11, 13 - 16). Po obudzeniu się, Jakub wziął jeden z kamieni, ustawił jako pomnik i dokonał namaszczenia go oliwą. Był to od dawna znany pogański zwyczaj zwany „massabah”. Polegał on na kulcie kamieni i drzew traktowanych jako siedziby bogów kananejskich. Ale ten obrzęd Jakuba opisuje też źródło E w Rdz 28/11 - 12, 17 - 18 i 20 - 22. Późniejsze prawo Mojżeszowe zakazywało takich pogańskich obyczajów jako niemiłych bogu Jahwe (Kpł 26/1, Pwt 16/22). Według źródła J Jakub nadał teraz nazwę Betel dotychczasowej miejscowości Luz (Rdz 28/19), w której miał sen. Po wielu latach, kiedy wracał od Labana i zatrzymał się w tej samej miejscowości, znów objawił mu się bóg, więc poraz drugi nadał nazwę Betel (Rdz 35/7). Ale jest to już relacja źródła E. Jednak za chwilę w Rdz 35/11 - 15 Jakubowi objawia się imiennie El-Szaddaj, więc Jakub znów nadaje miejscu nazwę Betel. I to jest relacja źródła P. Nie wiedząc, że trzy połączone źródła mówią o tym samym fakcie, moglibyśmy sądzić, że Jakub cierpiał na zaniki pamięci.

Z tych samych powodów Jakub dwukrotnie otrzymuje od boga nowe imię Izrael (Rdz 32/28 – E, 35/10 – P). Można być tylko zdziwionym, że źródło J tę bardzo istotną sprawę całkowicie przemilcza. Ponieważ relacje źródła P nazywają boga El-Szaddajem i przypisują mu aprobatę obyczajów pogańskich, jest oczywiste, że El-Szaddaj nie mógł być bogiem Jahwe.

Według źródła J nową nazwę Betel nadał Jakub (Rdz 28/19). Ale według tego samego źródła dziadek Jakuba Abraham, 162 lata wcześniej rozbił swój namiot w Betelu. Chyba nie mógł znać nowej nazwy? To prawda, ale nową nazwę znał autor tego źródła, a nie znał już nazwy starej.

Jakub w czasie pobytu u Labana poślubił dwie jego córki: Leę i Rachelę. Musiał jednak za to zapłacić swoją dwudziestoletnią pracą. Ale dzięki sprytowi i cwaniactwu, znów przy aprobacie boga Jahwe, opuścił Labana bogatszy od niego. Rachela, córka Labana, okazała się godna swego męża. Ukradła ojcu bożki domowe, tzw. terafim. Ich posiadanie powodowało, że zięć uzyskiwał prawa spadkowe po teściu, takie same jak synowie teścia. Relacjonuje o tym źródło E. W Rdz 35/16, 19 - 20 czytamy:


„A gdy wyruszyli z Betel i mieli jeszcze kawał drogi do Efrata, Rachela zaczęła rodzić; poród jednak był ciężki. /.../ A Rachela umarła i została pochowana na drodze do Efrata, czyli Betlejem. Jakub ustawił stelę na jej grobie: kamień ten stoi na grobie Racheli po dziś dzień.”

Wyrażenie „po dziś dzień” dowodzi, że jest to relacja źródła P. Jednak nie wynika z niej wcale, że Rachela zmarła w Betlejem lub w jego pobliżu i że tu właśnie jest jej grób. Współcześnie grób Racheli stoi obok drogi w pobliżu Betlejemu. Od tego miejsca do Hebronu jest tylko 22 kilometry. Dlaczego więc Jakub nie zawiózł ciała Racheli do grobu rodzinnego w Mamre koło Hebronu? A może Rachela nie zmarła w pobliżu Betlejemu? Otóż źródło E w 1 Sm 10/2 wyjaśnia:


„Gdy dziś odemnie odejdziesz, napotkasz w Selsach przy grobie Racheli, niedaleko od granicy Beniamina, dwóch mężczyzn.”

Były to czasy tuż przed koronacją Saula na króla Izraela. Około czterystu lat po śmierci Racheli jej grób faktycznie był w miejscowości Selsy, około 2,5 km od Betelu przy drodze do Betlejemu. Stąd do Mamre było około 48 km. Jakub z rodziną i licznym dobytkiem nie mógłby szybko dotrzeć do rodzinnego grobu. Dlatego musiał pochować Rachelę w Selsach.


Od rozdziału 36 Księgi Rodzaju dowiadujemy się o dziejach brata Jakuba, Ezawa. Ezaw, nazywany też Edomem, opuścił rodzinne strony i udał się w góry Seir, na południe od Morza Słonego. Zamieszkiwali tu Choryci. Być może byli to potomkowie Hurytów, którzy przybyli tu z północy w czasach Abrahama. Ezaw zamieszkał wśród nich, a jego potomkowie cieszyli się dużym poważaniem wśród tubylców. Byli nawet królami nad krainą Edom aż po czasy Dawida. Dopiero Dawid uzależnił od siebie Edomitów. Czy to nie dziwne, że potomkowie Ezawa znaleźli się w sytuacji diametralnie lepszej niż potomkowie Jakuba?

Warto sobie uświadomić, że od czasu kiedy Jakub po powrocie od Labana osiedlił się w Kanaanie, a Ezaw osiedlił się w Edomie, do roku 1061 p.n.e., kiedy Dawid podbił Edom minęło 435 lat. W tym czasie Izraelici, rzekomo pod opieką boga Jahwe, wiedli nędzne życie w Egipcie, wędrowali przez pustynie Synaju, prowadzili wyczerpujące wojny w Kanaanie i przeżywali nie mniej okrutne czasy sędziów. Długo nie potrafili zbudować własnej państwowości. Tymczasem Edomici, pod opieką boga Duszary, prowadzili w miarę spokojne życie, rządzeni przez swoich królów.

Można powiedzieć, że błogosławieństwo Jakuba dla obu synów okazało się lepsze dla Ezawa i jego potomków. I lichym argumentem byłoby twierdzenie, że w późniejszych czasach naród izraelski przetrwał, a o Edomitach słuch zaginął. To jest tylko sprawa medialna. Gdyby ktoś opisywał dzieje Edomitów tak, jak zostały opisane dzieje Izraelitów, pewnie dzisiaj Edomici byliby znani w świecie bardziej niż Żydzi. Przecież Herod Wielki, Idumejczyk, potomek Ezawa, pod względem dokonań okazał się w dziejach Palestyny postacią wybitniejszą od Salomona. W tym wypadku to religia katolicka przyczyniła się do obniżania rangi Heroda, co było bardzo korzystne dla historii żydowskiej.






Użyte w artykule skróty:


P

Źródło kapłańskie, Kapłan


E

Źródło elohistyczne, Elohista


J

Źródło jahwistyczne, Jahwista



Zbigniew Chorąży, wrzesień 2006


Powrót do strony tytułowej


Powrót do listy artykułów