Grzech pierworodny

Autor tekstu: Zbigniew Chorąży



Bóg w Rdz 2/16 - 17 powiedział do Adama:


„Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania; ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz.”

Czy Adam te słowa zrozumiał? Przecież one były dla niego słowami pustymi. Nie wiedział, co to znaczy umrzeć, gdyż w jego otoczeniu jeszcze nikt nie umarł. Adam nie posiadał jeszcze żadnej wiedzy, nie odróżniał dobra od zła. Skąd miał wiedzieć, że nieposłuszeństwo wobec Boga jest złem?

Stworzony przez Boga Adam na pewno był istotą wyjątkową, najdoskonalszą spośrod cielesnych istot ziemskich, ale nie był w pełni doskonały.

Według Świadków Jehowy Adam był doskonały, ponieważ miał możliwość życia wiecznego. Po spożyciu zakazanego owocu tę możliwość utracił, a jednocześnie utracił doskonałość. Taki pogląd jest jednak niebiblijny. Księga Rodzaju nic nie mówi o utracie doskonałości. Adam z Ewą utracili możliwość życia wiecznego nie dlatego, że zjedli owoc. Tę możliwość utracili, gdyż znaleźli się poza ogrodem i stracili dostęp do owoców drzewa życia. Taką wiedzę przekazuje nam Księga Rodzaju. Religie chrześcijaństwa głoszą teorię, że Adam i Ewa łamiąc boży zakaz, popełnili pierwszy grzech, którego następstwem była śmierć pierwszych ludzi, a w sposób dziedziczny całej ludzkości. Jest w tej teorii duży ładunek absurdu wynikający z pychy religijnej hierarchów.

W Strażnicy 17/2000 na str 19 KR tę teorię doprowadził do absurdu jeszcze większego:


„Po pierwszym człowieku Adamie, wszyscy odziedziczyliśmy grzech. Dziedzictwo to prowadzi do śmierci.”

W książce „Zbliż się do Jehowy” na str 128/129 KR pisze:


„Jehowa ustanowił prawa również dla ludzi. Każdego z nas wyposażył w sumienie, będące pewnym odzwierciedleniem Jego poczucia sprawiedliwości. Mamy więc w swym wnętrzu swoiste prawo, które pomaga nam odróżnić dobro od zła. Nasi prarodzice zostali obdarzeni doskonałym sumieniem, toteż nie potrzebowali wielu praw.”

W tej opinii brakuje stosownego zakończenia. Skoro nasi prarodzice zostali obdarzeni doskonałym sumieniem i dzięki temu umieli odróżniać dobro od zła, to bóg Jahwe okazał się bogiem o gorszej umysłowości niż KR. Ten bóg posadził w ogrodzie dla prarodziców zupełnie niepotrzebnie drzewo wiadomości dobra i zła. Co jeszcze dziwniejsze, wydał zbędny zakaz spożywania owoców tego drzewa. Aby uchronić boga Jahwe od śmieszności, może lepiej usunąć tylko z Biblii Nowego Świata informację o tym drzewie w raju.

W publikacji „Duchy zmarłych” na str 4 KR pisze:


„Biblia informuje, iż Bóg ukształtował 'z prochu ziemi' pierwszego człowieka Adama. Następnie osadził go w raju, ogrodzie Eden. Gdyby Adam przestrzegał prawa Jehowy, nie zaznałby śmierci – żyłby na ziemi po dziś dzień.”

Niestety, taki pogląd jest całkowicie sprzeczny z Biblią. Wiemy od Piotra i Pawła, że zanim został stworzony Adam, boży plan przewidywał śmierć cielesnego Jezusa, jako długofalową konsekwencję grzechu Adama. A zatem nieposłuszeństwo Adama było konieczne. Adam musiał być nieposłuszny, ponieważ taki scenariusz wymyślili kapłani żydowscy w niewoli babilońskiej. Czy Adam rzeczywiście został stworzony jako istota długowieczna i według KR mogąca żyć ponad 6000 lat? Biblia sugeruje, że Adam, jak każda istota ziemska był śmiertelny. Lektura książki „Jak powstało życie?” całkowicie taki wniosek potwierdza. W tej książce KR powołując się na autorytety naukowe słusznie pisze:


Str 105

„Nosiciel informacji genetycznej DNA ma zadziwiającą zdolność samoczynnego usuwania uszkodzeń genetycznych.”


Str 109

„Istoty żywe nie dziedziczą zdolności do zmian, tylko stabilność i ograniczoność w zakresie tworzenia odmian.”


Str 109

„żywe istoty są ogromnie zróżnicowane, ale ich postać jest w obrębie określonej linii rodowodowej zadziwiająco niezmienna: z pokolenia na pokolenie świnie pozostają świniami, a dęby dębami.


Str 108

„Kod genetyczny uniemożliwia roślinie lub zwierzęciu zbytnie oddalenie się od normy.”

Są to argumenty użyte przeciw teorii ewolucji gatunków. Ponieważ człowiek jest również w przyrodzie gatunkiem, podlega tym samym prawom genetycznym. To znaczy, że Adam sprzed 6 tysięcy lat był tak samo śmiertelny jak człowiek dzisiejszy. Długość życia jest bowiem uwarunkowana genetycznie.

Widocznie KR pisząc powyższą książkę, nie zrozumiał istoty kodu genetycznego, skoro dwa lata później twierdził, że Adam mógłby żyć po dziś dzień.

Gdyby Bóg przy stwarzaniu ludzi obdarzył ich życiem wiecznym, to dla kogo sadziłby w rajskim ogrodzie drzewo życia? Stąd wniosek, że ludzie zostali stworzeni jako istoty śmiertelne o ograniczonej genetycznie długości życia. A owoce drzewa życia miały zapewne właściwości zapobiegające wszelkim chorobom.

A może Bóg odebrał nieposłusznym ludziom dar długowieczności przez wprowadzenie poprawek w ich kodzie genetycznym? Okazuje się, że dobrze poinformowany KR wyklucza taką ewentualność, bowiem w Strażnicy 11/2002 na str 10 pisze:


„Z reakcji Boga wobec Adama i Ewy możemy wiele się nauczyć. Bóg nie próbował poprawić jakiejś „usterki” w ich genach, ale pozwolił, by ponieśli zapowiedziane konsekwencje swych czynów.”

Co prawda KR w powyższej opinii zawarł sugestię, że nieposłuszeństwo pierwszych ludzi było„usterką genetyczną”. Ale i taką możliwość KR nieco dalej wyklucza:


„W rzeczywistości próby znalezienia związku między konkretnymi genami a zachowaniem człowieka nie powiodły się.”

„Choć potomkowie Adama nie ponoszą winy za jego uchybienie, odziedziczyli po nim niedoskonałość i skłonność do grzechu, a co za tym idzie - śmierć.”

Skoro potomkowie Adama dziedziczą po nim niedoskonałość i skłonność do grzechu oraz śmierć, to nie mogą być prawdą słowa KR na str 9:


„Jehowa Bóg, który wszystko uczynił w sposób doskonały, oświadczył, że również istoty będące ukoronowaniem Jego działalności stwórczej na ziemi są 'bardzo dobre' (Rdz 1/31, Pwt 32/4)”

Jaka jest zatem prawda? Prawda religijna ma swoją specyfikę. Skoro jakaś religia mówi o swoim Bogu, nie może przedstawiać go w złym ujęciu. Ten Bóg i wszystko co on czyni, zawsze będzie doskonałe w oczach jego wyznawców. Natomiast prawda głoszona przez naukę też miewa swoje uchybienia, bo jest efektem pracy ludzi niedoskonałych. Najlepiej jest poznawać opinie różnych źródeł i starać się wyrobić własne zdanie.

Z całą pewnością człowiek od zawsze był, jest i pozostanie istotą śmiertelną, ponieważ żyje na Ziemi i jest istotą cielesną, czyli fizyczną. Wiedza o genetyce pozwala sformułować twierdzenie, że człowiek nie dziedziczy cech charakteru. Nie może więc dziedziczyć żadnej skłonności do czegokolwiek. A już na pewno nie dziedziczy skłonności do grzechu ani samego grzechu, bo są to pojęcia przypisane religii. Biblia nigdzie nie nazwała występku Adama w raju „grzechem pierworodnym”. To określenie zaistniało dopiero w chrześcijaństwie w pierwszych wiekach naszej ery. Teorię grzechu pierworodnego opracował i wdrożył w nauki Kościoła Rzymskiego św Augustyn (354 – 430). Był on jednym z największych filozofów chrześcijaństwa. Propagował neoplatonizm i aprobował dogmat o Trójcy świętej.

Twierdzenie, że każdy człowiek rodzi się z grzechem pierworodnym jest zwykłym nadużyciem religijnym jako, że w Pwt 24/16 czytamy uaktualniony nakaz prawa Mojżeszowego:


„Ojcowie nie poniosą śmierci za winy synów ani synowie za winy swych ojców. Każdy umrze za swój własny grzech.”

Własny grzech rozumieć należy jako grzech popełniony przez siebie, a nie grzech pierworodny, którego nie można dziedziczyć. Tak zwany grzech pierworodny nigdy nie miał rzeczywistego związku ze śmiercią. Klasyczny przykład religijny: Jezus nie był obciążony tym grzechem, a zmarł śmiercią krzyżową.




Zbigniew Chorąży, listopad 2006


Powrót do strony tytułowej


Powrót do listy artykułów