Izraelici w Egipcie

Autor tekstu: Zbigniew Chorąży




Według mojej chronologii biblijnej, biorącej początek w roku 3761 p.n.e., zgodnie z oficjalnym kaledarzem żydowskim i w oparciu o uzgodnione ze sobą informacje biblijne, historia Izraelitów jest taka:

      3761 p.n.e.   stworzenie Adama i Ewy
      2105 p.n.e.   potop
      1753 p.n.e.   narodziny Abrahama
      1463 p.n.e.   Jakub z rodziną wchodzi do Egiptu
      1379 p.n.e.   narodziny Mojżesza
      1298 p.n.e.   wyjście Izraelitów z Egiptu

W Wj 1/15 dowiadujemy się, że wśród Izraelitów mieszkających w delcie Nilu, w czasach kiedy rodził się Mojżesz, zatrudnione były tylko dwie położne. Napewno radziły sobie z porodami w ilości dziesięciu na tydzień. Ale gdyby tych porodów w ciągu tygodnia było dwadzieścia, przekraczałoby to już możliwości dwóch położnych, bo przecież nie w każdym dniu rodzi się ta sama liczba dzieci.

Wbrew pozorom dość łatwo można wyliczyć w oparciu o dane biblijne, jak wyglądała sytuacja. Cała rodzina Jakuba wchodząca do Egiptu w roku 1463 p.n.e.liczyła 70 osób rodzaju męskiego. Należy przyjąć bez obawy popełnienia błędu, że wszystkich osób obojga płci było 88 osób. Wiemy też, jaka była liczba Izraelitów w roku 1298 p.n.e. w czasie pierwszego spisu: według Lb 1/46 spisano 603550 mężczyzn od 20. roku wzwyż, natomiast według Lb 3/39 spisano 22000 Lewitów od jednego miesiąca wzwyż. Można przyjąć, że Lewitów od 20. roku wzwyż było o połowę mniej, czyli 11000 mężczyzn. To daje razem 614550 mężczyzn od 20. roku wzwyż. Aby uzyskać wiedzę, jak liczna była cała społeczność, badacze stosują przelicznik. W tym przypadku liczbę mężczyzn mnożą przez 4. Można zatem przyjąć, że cała społeczność liczyła około 2 458 200 osób. Mamy zatem wszystkie dane, aby wyliczyć, jak liczna była społeczność Izraelitów w roku narodzenia Mojżesza.

      1463 p.n.e. ---------------------> 165 lat --------------------->1298 p.n.e.
        88 osób---------------------------------------------------> 2 458 200 osób


W sposób wcale nieskomplikowany (typowy postęp geometryczny) wyliczamy tzw. wskaźnik przyrostu ludności w skali dziesięciu lat oraz jednego roku:

      co 10 lat wskaźnik = 1,9021509
      co rok wskaźnik = 1,0664107


Ponieważ Mojżesz w roku 1298 p.n.e. miał około 80 lat, liczbę 2 458 200 dzielimy osiem razy przez wskaźnik dziesięcioletni i otrzymujemy liczbę 14343. Tyle było wszystkich Izraelitów w roku narodzin Mojżesza. Tę liczbę dzielimy teraz przez wskaźnik roczny i otrzymujemy 13450. Tyle było ludności izraelskiej o rok wcześniej. To znaczy, że w roku narodzenia Mojżesza liczba tej ludności wzrosła o 893 osoby. Ale to nie znaczy, że tyle było nowych narodzin. Ludzie przecież też umierają. Tu sprawa jest nieco trudniejsza. Oceniając jednak średni wiek życia ówczesnych ludzi na 70 lat, można przyjąć w tej konkretnej sytuacji, że w ciągu roku zmarło około 113 osób. To oznacza, że noworodków faktycznie było 1006. Tę liczbę dzielimy przez 53 (tygodnie w roku) i otrzymujemy wynik - około 20 noworodków. W konkluzji otrzymaliśmy informację, że biblijna liczebność Izraelitów była za wysoka wobec możliwości dwóch położnych. Jest to pierwszy dowód zawyżenia liczby Izraelitów, którzy wyszli z Egiptu.

Według Wj 3/14 przy świętej górze Horeb Bóg ujawnił Mojżeszowi swoje imię ''Jahwe''. Nakazał właśnie tym imieniem przedstawić go Izraelitom. W tym wersecie polskie przekłady Biblii różnie tłumaczą dosłowne rozumienie bożego imienia:

      w BG - ''Będę''
      w BP - ''Jestem''
      w BŚJ - ''Okażę się''
      w BT - ''Jestem''
      w BW - ''Jestem''

Wydaje się, że trudne jest dokładne tłumaczenie na język polski tetragramu YHWH, czyli Jahwe. Pełne brzmienie tetragramu w języku hebrajskim to ''ehje aszer ehje''. Te trzy słowa są właśnie różnie tłumaczone:''jestem, który jestem'' ''będę, który będę'' ''okażę się, kim się okażę''. Według części specjalistów najwłaściwszy sens oddaje tłumaczenie: ''będę stającym się jako ten, który będę się stawał'', Według innych ''ehje'' to czas przeszły niedokonany od słowa ''haja'', czyli ''być'' w znaczeniu czasu teraźniejszego ''jestem'', co w efekcie moglibyśmy tłumaczyć tak: ''byłem tym, który jest, a tym który jest - będę.'' Można też po prostu: ''istnieję bez początku i bez końca''.

Skąd się wzięło tak skomplikowane znaczenie imienia bożego u Izraelitów? Okazuje się, że ani Mojżesz, ani tym bardziej nikt przed nim wśród narodów semickich nie wymyślił tego imienia. Pierwotnie zostało stworzone u Egipcjan. Mojżesz kształcił się w Egipcie i tu poznał imię boga Chepri jako uosobienie Słońca. O tym bogu mówią Teksty Piramid [1]. W dziejach ludzkości są to jedne z najstarszych zapisów (II połowa III tysiąclecia p.n.e.) literatury religijnej z wątkami mitologicznymi. W tych tekstach zawarta jest najdłuższa opowieść o walce boga Słońca ze swoim odwiecznym wrogiem, wężem Apopem. Zawarty jest też opis stworzenia świata i życia na Ziemi na poziomie daleko wyższym niż w biblijnej Księdze Rodzaju.

W starożytnym Egipcie miasto On (Rdz 41/45) znane było jako Miasto Słupów. Później Grecy przemianowali je na Heliopolis. Był to jeden z ważniejszych ośrodków religijnych w Egipcie. Kapłani z On stworzyli własną oryginalną koncepcję powstania świata.[2] Jego stwórcą był bóg słońca Re. Ten bóg występował też pod dwoma innymi imionami: Atum i Chepri. Jako Atum przedstawiany był w postaci ludzkiej, natomiast jako Chepri [3] był skarabeuszem. W tej trójcy Chepri był bogiem najstarszym. Atum znaczyło ''doskonały'', a Chepri znaczyło ''ten, który się staje'', lub też ''ten, który powoduje stawanie się''[4].

W Tekstach Piramid jest również taki tekst: ''Stałem się jako Ten, który się staje, stałem się i stało się stawanie. Wszystkie istoty stały się po tym, jak ja się stałem.'' Według Tekstów Piramid bóg Re-Atum-Chepri wyłonił się z chaosu, zwanego w Egipcie Nun, co znaczy ''niebyt''. A więc egipskie Chepri znaczy dokładnie to samo, co hebrajskie YHWH, czyli Jahwe.

Twórcy religii mojżeszowej chcieli dla hebrajskiej potomności stworzyć Boga zupełnie innego niż bogowie kananejscy. Najlepszym wzorcem na najwyższym poziomie był właśnie egipski Chepri.

Jahwe w Wj 3/8 (BT) objawił Mojżeszowi swój plan dotyczący wyłącznie narodu izraelskiego:

      ''Zstąpiłem, aby go wyrwać z ręki Egiptu i wyprowadzić z tej ziemi do ziemi żyznej i
        przestronnej, do ziemi, która opływa w mleko i miód, na miejsce Kananejczyka, Chetyty,
        Amoryty, Peryzzyty, Chiwwity i Jebusyty.''


Jest to informacja nad wyraz bałamutna i złowieszcza. Wcześniejsza Księga Rodzaju dawała przykłady ucieczek Hebrajczyków z Kanaanu do Egiptu z powodu klęski suszy i głodu. Czy ucieka się z krainy mlekiem i miodem płynącej? Mleko i miód to synonim dostatku. Kiedy Kanaan stał się taką krainą? Oczywiście w okresie przebywania Izraelitów w Egipcie i w czasie ich wędrówki przez pustynie Synaju. Stał się taką ziemią dzięki mieszkającej tu tybylczej ludności kananejskiej, która kultywowała swoją religię nazywaną w Biblii bałwochwalczą.

Bóg Jahwe postanowił przyprowadzić swój naród wybrany - Izraelitów na miejsce wypielęgnowane przez innych. Izraelici idący do Ziemi Obiecanej byli prymitywnym i barbarzyńskim narodem. Bóg Jahwe kazał im agresywnie odebrać ziemie narodowi, który posiadał już ukształtowaną kulturę i wierzenia. Biblia poucza wnikliwych czytelników, że to Izraelici w bardzo krótkim czasie "przejęli" od Kananejczyków ich kulturę oraz religię i zupełnie zapomnieli o Jahwe, tak naprawdę wcale nie swoim bogu. W Egipcie był im podobnie obcy Ra-Atum-Chepri. Ich bogiem był kananejski Baal,wyobrażany pod postacią byka.

Zdaniem egzegetów bóg Jahwe potrafił przewidywać przyszłość. Zapewne to prawda, przecież był bogiem. W takim razie bóg Jahwe świadomie naraził Izraelitów na zły wpływ Kananejczyków. W czynieniu zła przez Izraelitów miał więc bóg Jahwe swój udział. Mówi o tym wyraźnie Ezechiel w Ez 20/25 - 26 (BT):

      ''Dlatego dopuściłem u nich prawa, które nie były dobre, i nakazy, według których nie mogli
        żyć. Pokalałem ich własnymi ich ofiarami, gdy dopuściłem, by przeprowadzali przez ogień
        wszystko, co pierworodne - aby obudzić w nich grozę i by tak poznali, że Ja jestem Jahwe.''


Na ironię zakrawa fakt, że wielu egzegetów i apologetów stara się przedstawiać boga Jahwe w lepszym świetle, niż to czyni on sam ustami swojego proroka. Prawdę mówiąc, my dzisiaj mało co wiemy, jak żyli Izraelici we wczesnym okresie swoich dziejów jako Hebrajczycy, a ściślej Chaldejczycy. Ich biblijne historie i ich boskie prawa zostały zredagowane dopiero po niewoli babilońskiej. Zostały zredagowane w taki sposób, aby późniejszy czytelnik był przekonany, że wyłącznie bóg Jahwe był prawdziwym stwórcą świata i ludzi. Ci redaktorzy zrobili dokładnie to samo, co Babilończycy względem swojego boga Marduka. Wzorując się na Babilończykach, żydowscy redaktorzy zrobili to jednak lepiej, skoro religia babilońska poszła w zapomnienie, a judaizm i chrześcijaństwo trwają. Należy mieć przy tym świadomość, że conajmniej połowa dorobku kulturalnego Żydów, to osiągnięcia Babilończyków, przejęte w okresie ''niewoli babilońskiej''.

Po wejściu Izraelitów do Kanaanu pod ''nadzorem'' boga Jahwe, ziemia ta przestała być krainą płynącą mlekiem i miodem. Stała się terenem mordu, krwi i zniszczenia, o ile wierzyć w biblijne relacje. Chyba trudno to uznać za wzniosłe dzieło boga Jahwe, rzekomego boga miłości i pokoju.

W Wj 3/21 - 22 (BT) czytamy o ''chwalebnym'' planie boga Jahwe:

     ''Sprawię też, że Egipcjanie okażą życzliwość ludowi temu, tak iż nie pójdziecie z niczym,
        gdy będziecie wychodzić. Każda bowiem kobieta pożyczy od swojej sąsiadki i od pani
        domu swego srebrnych i złotych naczyń oraz szat. Nałożycie to na synów i córki wasze i
        złupicie Egipcjan.''


Właśnie tak bóg Jahwe ukazał swoją moralność i aprobował, a właściwie nakazał oszukańczą grabież. Wspomniane jest o tym drugi raz w Wj 11/2. Warto tu przytoczyć komentarz Strażnicy 21/1999, s. 30 (pismo świadków Jehowy):

      '' ...nie była to kradzież - Izraelici poprosili Egipcjan o dary i otrzymali je darmo. Ponadto ci
        ostatni nie mieli prawa więzić ludu Bożego, winni mu zatem byli zapłatę za lata niewolniczej
          pracy.''


No,proszę! Cóż za szelmowskie wyjaśnienie. Można nawet bez przekąsu powiedzieć, że godne świadków Jehowy. Jaki pan, taki kram. Ale egzegeci i apologeci katoliccy wcale nie są bardziej moralni. Interpretują podobnie, ponieważ nie wypada krytykować boga Jahwe, skoro religia katolicka siedzi korzeniami w religii mojżeszowej.

Można jednak mieć uzasadnione zastrzeżenia do rzetelności przekazu biblijnego. Aż tak dobrze nie było. Egipcjanie i Izraelici nie zamieszkiwali pośród siebie, ponieważ Egipcjanie gardzili Izraelitami i ich obyczajami. Izraelici zamieszkiwali w delcie Nilu i stanowili zamkniętą enklawę, dokładnie tak samo jak późniejsi Żydzi tworzyli swoje skupiska w wielu miastach świata. Trudno też sobie wyobrazić, aby proste Egipcjanki, żony biednych fellachów, ciemiężonych nie mniej niż Izraelici, miały aż takie zasoby złotych i srebrnych ozdób lub zastawy stołowej. Wspomniane w Biblii ozdoby miały tylko bogate Egipcjanki, żony urzędników i nadzorców. A ci tym bardziej nie zamieszkiwali wśród Izraelitów. Izraelici tuż przed wyjściem z Egiptu musieli dokonać zwykłej grabieży w okolicznych miejscowościach zamieszkanych przez bogatych Egipcjan. To zapewne z tego powodu faraon wydał swojej armii rozkaz ścigania Izraelitów.

Paweł w 1 Kor 6/10 wyraził pogląd, że złodzieje nie odziedziczą królestwa Bożego. Mógł sobie pozwolić na takie potraktowanie nakazu boga Jahwe w Wj 3/22, gdyż już respektował zasady moralne Jezusa i jego Boga-Ojca.

Biblia nie ujawnia, ile kosztowności ukradli Izraelici Egipcjanom, ale musiało być tego dużo. Pewna część została użyta na wykonanie cielca (Wj 32/2 - 4) oraz około 6862 kg ozdób Izraelici oddali na wykonanie Przybytku bożego i jeszcze im zostało (Wj 36/6 - 7).

Przedstawię to dokładniej w następnych artykułach.


Skróty w artykule:

      BT - Biblia Tysiąclecia
      BW - Biblia Warszawska
      BG - Biblia Gdańska
      BP - Biblia Poznańska
      BŚJ - Biblia Nowego Świata


Przypisy:
    [1] J.Lipińska, M.Marciniak Mitologia starożytnego Egiptu, Warszawa 1980 , s. 10-13,
          A.Niwiński Mity i symbole religijne starożytnego Egiptu, Warszawa 1984 , s. 32
    [2] J.Lipińska, M.Marciniak Mitologia starożytnego Egiptu , Warszawa 1980 , s. 19
    [3] tamże , s. 11, 19
          A.Niwiński Mity i symbole religijne starożytnego Egiptu,Warszawa 1984 , s. 34, 49
    [4] J.Lipińska, M.Marciniak, Mitologia starożytnego Egiptu,Warszawa 1980 , s. 21


Zbigniew Chorąży, sierpień 2006


Powrót do strony tytułowej


Powrót do listy artykułów