Morwa

Cudowny lek na cukrzycę i inne schorzenia

Autor tekstu:Andrzej Motyl (Tygodnik Polski, Melbourne - Australia)



Przedruk z miesięcznika „Nieznany Świat” nr 6 z 2008 roku.


-------------------------------


Cukrzyca z roku na rok zatacza coraz szersze kręgi. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) choruje na nią ponad 175 milionów ludzi na świecie. W samych Stanach Zjednoczonych jest ponad 17 milionów osób z cukrzycą typu 2.

Przyczyną schorzenia, o jakim mowa, a także wielu innych chorób cywilizacyjnych, jest niezdrowe odżywianie. Nadmierna chemizacja, zmodyfikowana genetycznie żywność, życie w ciągłym stresie, bezustannie nadwyrężają odporność ludzkiego organizmu.


Coraz większe tempo codziennych czynności, brak czasu na przygotowywanie zdrowych, ciepłych posiłków powodują, że człowiek częściej i częściej sięga po tak zwaną żywność „plastikową”. Wątpliwej jakości pożywienie, które leży latami na półkach sklepowych, zapewnia jedynie „puste kalorie” i (…) niestety raka.


Aby przeżyć, trzeba się zmutować – twierdzą niektórzy ekstremiści. –Tylko najsilniejsi przeżyją, i dobrze. Musimy być silni jako rasa! Takie poglądy napawają przerażeniem. (…)


Aby zachować zdrowie, równowagę fizyczną i psychiczną, musimy pozostawać w ścisłym kontakcie z otaczającym nas światem Natury. (…) Szukając zdrowego sposobu na życie powinniśmy dostrzegać to, co do tej pory uchodziło naszej uwadze. Chodzi m. in. o naturalne, znane od dawna leki, niepotrzebnie odesłane do lamusa.


Morwa to drzewo i zarazem krzew uprawiany od wieków w wielu częściach Europy oraz świata. Biała morwa, o leczniczych właściwościach, wywodzi się z obszarów starożytnych Chin. Do Europy dotarła zaledwie parę wieków temu. W Ameryce rozpowszechniła się najpierw morwa czerwona. Sadzono ją w Massachusetts i Kansas. Morwa czarna w Europie rośnie już od czasów Cesarstwa Rzymskiego, ale była traktowana z lekką pogardą, jako drzewo jedwabników.


W umiarkowanej i podzwrotnikowej strefie półkuli północnej występują różne gatunki morwy. Uprawia się ją ze względu na jadalne owoce (mięsiste pestkowce przypominające jeżyny), cenne drzewo i liście, stanowiące pokarm dla gąsienic jedwabników. Korzenie były wykorzystywane w chińskiej medycynie ludowej do leczenia cukrzycy, gorączki i kaszlu. Natomiast liście są również używane do parzenia herbaty.


W Japonii, a także w wielu krajach europejskich, sprzedaje się ogromne ilości dodatków do żywności zawierających morwę, na przykład barwniki pokarmowe. Jednak od niedawna naukowcy poważnie zainteresowali się niezwykłymi właściwościami leczniczymi liści, nie czarnej czy też czerwonej, lecz białej morwy (ang. White Mulberry, łac. Murus, Moraceae). W Kanadzie i w Europie pokazują się coraz to nowe lekarstwa wytworzone na bazie tego naturalnego medykamentu.


Liście białej morwy są świetnym środkiem wspomagającym odchudzanie i regulującym wagę. Z nowych badań wynika, że wspaniale pomagają one kontrolować i wyrównywać poziom cukru we krwi. Nie tylko obniżają poziom tego składnika we krwi cukrzyków, ale także zapobiegają samej chorobie.


Podczas badania klinicznego pacjenci z cukrzycą typu 2 codziennie otrzymywali 3 gramy suszonych liści morwy. Po kilku tygodniach doszło u nich do znaczącego obniżenia poziomu cukru we krwi, jak również zmniejszył się u nich zły cholesterol.


Liście białej morwy to także doskonały lek zapobiegający rakowi wątroby i tonik do skóry. Ich spożywanie ponadto znacznie obniża ciśnienie krwi i powoduje zmniejszenie łaknienia na słodycze. W Polsce preparat ziołowy białej morwy można kupić w większości aptek w postaci gotowych tabletek.


Wiele osób chorych na cukrzycę przegrywa walkę z niepohamowanym apetytem na słodycze. Niby są na diecie, ale oszukują i podjadają, co niestety, kończy się przejściem z tabletek na insulinę. Liście białej morwy to dla nich niezwykła szansa. Mogą one na tyle zmniejszyć poziom cukru, że i insulina nie będzie już konieczna.


Niepohamowany pociąg do słodyczy jest jednym z powodów powstawania cukrzycy. Doprowadza do tego, że poziom cukru we krwi rośnie, a trzustka nie nadąża z produkcją insuliny przetwarzającym go na energię. Nadmiar tego składnika zostaje wówczas rozprowadzony do różnorodnych części ciała, powodując ich uszkodzenie.


Ciasta, ciasteczka, czekolady, a nawet miód – jednym słowem wszystko co słodkie, a przy tym spożywane w nadmiarze, okazuje się niebezpieczne dla zdrowia cukrzyków. Nawet z pozoru słone sucharki pełne są ukrytej słodkości.


Lekarze i dietetycy uważają, że cukier to jedna z trzech „białych trucizn”. Pozostałe dwie to sól i mąka. Cukier zakłóca w organizmie równowagę kwasowo-zasadową, drażniąc jelita i żołądek, spowalnia trawienie, wzmaga uczucie znużenia i senności. Do normalnego funkcjonowania potrzeba 7 gramów cukru dziennie to jest 1,5 łyżeczki, tymczasem zjadamy go codziennie średnio aż 25 łyżeczek, czyli około 124 gramy dziennie (45 kg rocznie). Od cukru jesteśmy dziś więc niejako uzależnieni. To swoista „używka” działająca na podobnych zasadach jak nikotyna i alkohol.


Po zjedzeniu czegoś słodkiego poprawia nam się humor. Cukier pobudza bowiem produkcję serotoniny w mózgu, to zaś sprawia, że czujemy się szczęśliwi. Składnik ten znajduje się obecnie prawie w każdym gotowym produkcie. Jest go aż w nadmiarze w keczupie, dodaje się go do sosów, musztardy, majonezów, grzybów marynowanych, konserwowych ogórków. Cukier zawiera nawet gotowana szynka i salami.


Najgorszy okazuje się cukier ukrywany w produktach. Laktoza – obecny w mleku cukier mleczny – ma tyle samo kalorii, co rafinowany. Z kolei jogurt, kwaśne mleko, śmietana, czy biały ser są wolne od cukru naturalnego, ale i tu przemysł spożywczy go przemyca dodając np. do jogurtu owocowego nie tylko w postaci dżemu. Lecz i niestety zagęszczającej mąki, zaś syrop albo karmel są składnikiem wielu gatunków pieczywa, także ciemnego.


Nawet lekarstwa i kolorowe witaminy zawierają cukier. Pełni on bowiem rolę środka konserwującego i wzmacniacza smaku.


Osobom mającym problemy z cukrem, złym cholesterolem i nadciśnieniem należy doradzić jak najszybsze zainteresowanie się liśćmi białej morwy. Ten dar natury naprawdę leczy!


-------------------------------------



Powrót do strony tytułowej


Powrót do listy artykułów