Pod przykrywką naukowości czyli o prawdziwej wartości szczepionek

Autor tekstu: lek. med. Janusz Kołodziejczyk



Przedruk z miesięcznika „Nieznany Świat” nr 11 z 2009 roku.


----------------------------------------------


Depresja, lęk, stan permanentnego zagrożenia, żałoba po stracie ukochanej osoby, ale też: bezinteresowna zawiść czy zazdrość – mogą tak bardzo osłabić odporność, że nowy wirus grypy, z którym zetkniemy się po raz pierwszy, dokona w naszym organizmie prawdziwego spustoszenia.


Panie Doktorze! Zapytam krótko: nadchodzi świńska grypa. Czy Pana zdaniem powinniśmy zaszczepić się przeciw niej, czy dać sobie z tym spokój?              Mgr Ryszarda W.z Siemiatycz



Droga Pani Rysiu! Jeżeli uda się wykryć i rozpracować wirusa wywołującego świńską grypę, a następnie wyprodukować szczepionkę na tę konkretną odmianę choroby, proszę koniecznie się zaszczepić. Niestety, tak jak nie doczekaliśmy się szczepionki na równie słynną marketingowo ptasią grypę, podobnie – mogę się założyć – będzie obecnie. Na tym przykładzie bardzo dobrze widać funkcjonowanie biznesu farmaceutycznego i sposób, w jaki zarabia się na lekach.


Gdy występuje zagrożenie konkretnym, znanym wcześniej rodzajem wirusa – szczepionki na ogół brak. Kiedy zaś wirus nie jest jeszcze znany, badacze w cudowny, zahaczający o prekognicję sposób rozpoznają jego tożsamość i sporządzają udane marketingowo panaceum. Istotę corocznego procederu tworzenia szczepionki przeciwko czemuś, czego Natura, póki co, nie stworzyła, da się wyjaśnić chyba jedynie w oparciu o rachunek prawdopodobieństwa, a jeszcze lepiej – modę i zachłanność.


Moim zdaniem to nic innego, jak bezczelność i tupet funkcjonujące pod przykrywką naukowości. Uważam tak, ponieważ szczepionki przeciw grypie, pomimo organizowanej w mediach agresywnej kampanii reklamowej są na ogół nieskuteczne. W prasie medycznej brakuje obiektywnych ocen opartych na EBM (Evidence Based Medicine). Odnoszę więc wrażenie, że rzecz sprowadza się do medialnego jazgotu w wykonaniu wąskiego grona autorytetów. Przy czym nie ulega wątpliwości, że złorzeczeń zawiedzionych pacjentów wysłuchują głównie lekarze pierwszego kontaktu i to oni mieliby do przekazania wiele interesujących spostrzeżeń. Cóż, kiedy oni akurat są MEDIALNIE NIEMI.


Trzeba pamiętać, że odporność naszego organizmu to coś więcej niż tylko przeciwciała, które powstaną po zaszczepieniu. Linia obrony przed inwazją wirusów, bakterii, grzybów, pasożytów, komórek nowotworowych itd. jest znacznie szersza i o wiele bardziej złożona. Warto ją poznać, bo od jej aktywności zależy długość i jakość naszej egzystencji.


Pamiętajmy, że ostatnią wielką epidemią o zasięgu światowym było wystąpienie grypy hiszpanki, która rozpoczęła się pod koniec I wojny światowej, a w wyniku jej oddziaływania zginęło więcej osób niż na skutek działań wojennych. Inne zarazy, które zabijały prawie całe społeczności, kultury czy narody, to nie tylko cholera, dżuma, czarna ospa lub tyfus, ale przede wszystkim banalna grypa, różyczka, ospa wietrzna i szkarlatyna.


Jeżeli organizm nie posiada swoistych dla danej choroby przeciwciał, jest zmuszony wytworzyć je już po zainfekowaniu. Proces ten przebiega z minuty na minutę. W tym trudnym czasie nasz ustrój musi skutecznie przeciwstawić się agresorowi, mając do dyspozycji czynniki tzw. odporności wrodzonej (nieswoistej). Są to np. białe krwinki (pożerające komórki grzybów, bakterie, komórki nowotworowe), albo wytwarzane przez organizm substancje białkowe (interferon, dopełniacz, properdyna, lizozym itp.), utrudniające lub uniemożliwiające namnażanie się obcych komórek. Zapewne nie wszystkie substancje tego rodzaju zostały już poznane i opisane. Nie do końca wyjaśniono też procesy towarzyszące ich działaniu i współdziałaniu. Wiadomo jednak z całą pewnością, że stan wszystkich mechanizmów odporności, zwłaszcza odporności nieswoistej, ma decydujący wpływ na przeżycie w razie zainfekowania czynnikiem, którego organizm nie rozpoznał.


Nie ma zarazków bardziej i mniej groźnych. Jeżeli jesteśmy słabi, zabić może nas nawet najsłabszy patogen. Warto więc skorzystać ze szczepionki przeciw konkretnej grypie, lecz – o czym już pisałem – takimi niestety nie dysponujemy.


Alternatywą jest zadbanie o wysoki poziom odporności. Jak to uzyskać?


Depresja, lęk, niepewność jutra, brak poczucia bezpieczeństwa, stan permanentnego zagrożenia, rozpacz, żałoba po stracie ukochanej osoby, ale też: bezinteresowna zawiść czy zazdrość, długotrwałe niezadowolenie – mogą tak bardzo osłabić odporność, że nowy wirus grypy, z którym zetkniemy się po raz pierwszy, dokona w naszym organizmie spustoszenia. Nie napotkawszy skutecznego veto ze strony odporności nieswoistej, może on sprawić, iż zabraknie czasu na stworzenie koniecznych do obrony przeciwciał.


Jeśli czynniki psychiczne tudzież wygłodzenie, wychłodzenie i brak snu obniżą odporność nieswoistą, nie zdołamy obronić się nawet przed banalną infekcją, czy komórkami nowotworowymi, które każdego dnia powstają w naszym ciele. Podstawowym zadaniem odporności wydaje się więc danie organizmowi wystarczającej ilości czasu na wytworzenie przeciwciał. Ich pojawienie się kończy zwykle infekcję i na jakiś czas (lub do końca życia) zabezpiecza przed rozwojem choroby. Jeżeli wszystkie mechanizmy odporności wrodzonej pozostają sprawne, infekcja może zniknąć jeszcze przed pojawieniem się przeciwciał, a wtedy szczepionka okaże się zbędna.


Jak utrzymać wysoki poziom odporności nieswoistej?


Trzeba przede wszystkim dbać o siebie, nie wyziębiać ciała, wysypiać się (profesor i były minister zdrowia z SLD, pan Mariusz Łapiński był innego zdania – chciał, by lekarze pracowali całą dobę!). Dobrze też być otwartym na świat optymistą i nie przesadzać z higieną (organizm powinien stykać się z różnymi patogenami, by nauczył się wytwarzać przeciwciała bez stosowania szczepień).


Odporność można podnosić stosując również tzw. immunostymulatory, jak np.: Tołpa, Padma, Lymphozil H. Także leki homeopatyczne, zioła, refleksoterapia (akupunktura, klawiterapia) przyczyniają się do podniesienia odporności nieswoistej.


------------------------------------------



Powrót do strony tytułowej


Powrót do listy artykułów